Z radością donoszę, że rodzina mi się powiększyła:

Dziękuję wszystkim, co się do tego przyczynili.

Tak, to chyba fiksacja na punkcie jednej marki. Miał być Arax, ale wygrała jakość wykonania i obrazu nad klimatem. Klimatem już ja się zajmę, aparat mnie nie musi wyręczać.

Poniżej rezultaty testowego strzelania, testy wypadły nader pomyślnie i nie mogę się już doczekać, żeby przez nowy aparat przepuścić rolkę czegoś kolorowego. Hm. Slajd może?

Zmartwionych nagłym sprostokątwszczeniem (neologizmy rulz) moich zdjęć uspokajam, że kwadraty nadal kocham tak samo i nadal się one będą pojawiać, albowiem c220 (nazywanej teraz dla rozróżnienia Małą Mamiyą) nie mam zamiaru się pozbyć, przynajmniej (a nie bynajmniej, kurwa)  nie z własnej woli.

 

 

 

Reklamy