Dłuuugi weekend za nami, więc publikuję garść nowości, nie tylko portretowych.

We lost the skyline
We stepped right off the map
Drifted in to blank space
And let the clocks relapse

Sometimes I feel like a fist
Sometimes I am the colour of air
Sometimes it’s only afterwards
I find that I’m not there

Powtarzałem sobie tej wiosny „nie fotografuj forsycji, nie fotografuj forsycji”, jak mantrę podczas spacerów, ale nie pomogło :D Pokusa była zbyt wielka, a efekt powyżej.

Powyższy widoczek pochodzi z pilskiego targowiska, teraz pytanie zasadnicze – co to do cholery jest :D?

Targowisko poza godzinami szczytu.

Nowa faza na skanowanie z ramkami – ma to dwie zalety. Po pierwsze daje obrazkowi fajną czarną obwódkę, w której ten wygląda lepiej; po drugie od razu widać jaki film był użyty. Jest też jedna wada – końcowy efekt jest dość lansiarski :P

Reklamy